• Wpisów: 546
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 23:05
  • Licznik odwiedzin: 48 730 / 2057 dni
 
fooorno
 
` Niezależna od innych <3: Pięknej bajki koniec. Pojechał 12 i pól h temu. Podczas pożegnania nie płakałam, ale teraz łzy same cisną się do oczu. Jeszcze 15h temu leżał tu przy mnie, przytulony, w tym łóżku. Patrzyłam jak zasypia. Gdy wychodzę na podwórko, patrzę na ławkę, na której wczoraj wieczorem jeszcze razem siedzieliśmy. Domyślałam się, ze tak będzie, ze tylko to pogorszy mój stan. Wczoraj tak blisko, dzisiaj tysiąc kilometrów różnicy. Kolejne 4 tygodnie rozłąki. Jak to na nas wpłynie? Co się wydarzy? Wielka zagadka. Najlepiej o tym nie myśleć, tylko żyć dalej. Był cudowny weekend, teraz powrót do mojej szarej rzeczywistości.
Mieliśmy pogadać.. Próbowałam. Po pierwsze, to stwierdził, ze nie ma o czym rozmawiać. Ale nie poddawałam się, gdy nadarzyła się okazja zaczynałam temat, ale za każdym razem ktoś przeszkodził. Tyle co mi powiedział, że nie powinniśmy się zmieniać. Nie ma sensu w tym, żeby jedno dla drugiego jakkolwiek się zmieniło. To co nas ma spotkać, to się wydarzy. Nie mamy na to wpływu. Wiec on nic nie zmieni, bedzie dalej robił jak wcześniej, choć wie jak mnie to boli. A ja? Ja potajemnie będę się zmieniać, bo uważam, ze dla nas powinnam to zrobić. Wyeliminować to, co na nas źle wpływa. Tylko szkoda, ze tylko ja.
Gdy wspomniałam o mojej zazdrości, to od razu wgl powiedział,żeby nie poruszać tego tematu. Czyli widać jak bardzo go to wszystko irytuje. Nie wiem czy to dobre słowo. Powiedziałam tak jak napisałam, ze odwołuje ta prośbę i postaram się nad tym zapanować. Wytłumaczyłam, ze chce by czul, ze może mi wszystko powiedzieć, a nie bać się tego jak zareaguje. Powiedział, ze ok. I dodał do tego, ze już parę razy od tamtego momentu ona pisała do niego, on odpisał, ale zdawkowo. Puls mi przyspieszył w tym momencie, ale postarałam się o to, by tego nie zauważył. I dalej o tym myślę :/ Głupia ja! Ale teraz myślę nie pod wzgledem, ze będą pisać, tylko o tym co ona od niego chce.. Moze i to głupie, ale na fb rzadko cos dodaje. W nocy specjalnie dodałam zdjęcie z nim, żeby ona zauważyła, albo sobie przypomniała, ze już kogoś ma. Denerwuje mnie to, najchętniej bym do niej napisała, zadzwoniła i wytłumaczyła, ze ma się odczepić. Ale nie mogę! Teraz myślę sobie, ze nawet nie wypada się pytać, czy pisała, jak to wygląda. Nie chce by wyczuł choć troszkę zazdrości z mojej strony.
Wrąbałam się, będę tylko liczyła na to, że sam mi będzie chciał cos powiedzieć.
Kiedyś, na początku związku zrobiliśmy sobie takie zeszyty. W nich napisalismy swoje uczucia do siebie. Jak się czujemy. Jak wpływamy na siebie. Wzięłam ze sobą ten zeszyt tutaj.  Żebym miała na gorsze momenty. Ale czytając dzisiaj uświadomiłam sobie jak bardzo zmieniło się nasze, a może jego podejście o nas. Teraz mówi "co ma być to będzie", a wtedy?
10.04.2012, wtorek.
" Kobieto.. Dzisiaj oszalałem... Byłaś w stanie mi tyle dać, biorąc tak niewiele.. Każdy Twój pocałunek, każda chwila spędzona z Tobą sprawiła, ze stałem się lepszym człowiekiem.. Pomijam już fakt, ze szczęśliwym. Tego nie dam rady opisać... Kolejne dni będę myślał tylko o Tobie.. Nawet szkola wydaje mi się zajebista.. Wszystko widzę inaczej.. Inaczej, bo mając Cie przed oczami.. Czekasz sobie teraz na ciapag, a ja... A ja pisze.. Pisze i nie umiem się doczekać następnego spotkania... Bedzie magicznie.. Jak każde potkanie z Toba.. Ale każde następne wydaje się lepsze od poprzedniego... Gdy powiedziałaś, ze nigdy się ze mnie nie wyleczysz, zadrżałem... Przecież to wychodzi, ze jesteś nieuleczalnie chora i ze musze być cały czas przy Tobie... Ale spoko.. Nie powiem... Tez zachorowalem.. I jesteś dla mnie jak respirator. Tylko Ty podtrzymujesz mnie przy życiu. Tylko Ty tak potrafisz. Było wiele innych dziewczyn w moim życiu, ale dopiero Ty sprawiłaś, ze stało się ono piękne. Jesteś la mnie niezwykla. Przy Tobie jest mi dobrze. Śmiał bym nawet powiedzieć, ze "robisz mi dobrze" :D nie chce Cię nigdy stracić!!! Przy nikim nie czułem się tak jak przy Tobie!!! Tylko mnie kochaj... Tylko o to Cię proszę... Kochaj i nigdy już nie opuszczaj.. Całuj namiętnie i badz.."
Wtedy rozlaka na tydzień stanowiła duzy problem, teraz na miesiąc? Spytałam czy się cieszy, ze miesiąc i wracam już do Polski, powiedział,ze się okaże jak już wrócę.. Nie wiem co to za rodzaj miłości..

Trzymajcie się ciepło!

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego