• Wpisów: 546
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 23:05
  • Licznik odwiedzin: 48 730 / 2057 dni
 
fooorno
 
` Niezależna od innych <3: Strasznie się cieszę, że już piątek. W końcu moje myśli troszkę odpoczną, zregenerują się. W pracy bardzo mało roboty, co za tym idzie mam dużo czasu na myślenie. Niestety. Nie wiem nad czym się zastanawiać. Krzyczę na siebie, istna wojna w mojej głowie się rozgrywa. Ale nie jest najgorzej, bo potrafię sobie miedzy tym wszystkim uświadomić, ze to wszystko to bzdury, wymyślam takie rzeczy, które nie maja żadnych podstaw, by w ogóle tak myśleć. Pomimo wszystko jest ok, bo nie staje się przez to wszystko przygnębiona, ani smutna. Mogę powiedzieć, ze marnuje codziennie wiele godzin, by myśleć o głupotach.

Widziałam na Internetach filmik, na którym pokazane było jak zrobić czekoladę w cieście francuskim. Na filmiku to tak smacznie wyglądało, nie mogłam sie oprzeć. Zrobiłam, ale było aż tak bardzo smaczne jak się wydawało. Chyba, że ja znowu popsułam taki prosty przepis. Tak. To jest bardzo możliwe. Najważniejsze, że bomba cukru pochłonięta :D

Lubie od czasu do czasu bajki sobie pooglądać. Moja ulubiona z dzieciństwa to tabaluga. Czasami siadam przed telewizor i sobie oglądam. Pamiętam jak w dzieciństwie wieczorynka zawsze leciała w tym samym momencie co jeden z dziesięciu. Tata uwielbiał ten swój program,którego przez ta sytuacje nienawidzę. Zawsze we wtorki było to samo. Akcja płacz o bajkę. Mama się za mną wstawiała, ale nie zawsze się udało. I musiałam obejść się bez wieczorynki. Takie moje jedno malo wspomnienie ;). A teraz mogę sobie oglądać kiedy chce! Chyba, ze Internetu by zabrakło.
Z dziecka nie tylko to mi zostało. Śpię z misiem. Jakoś od około półtorej roku. M. wygrał go i mi dał. Taki słodziutki, malutki, różowy. Nawet przywiozłam, go tutaj ze sobą. Codziennie zasypiam przytulając się do niego. Siostra i szwagier jak zauważyli, to się ze mnie śmiali, ale się nie przejęłam tym. Nie obchodzi mnie to co myślą. Mi dobrze z moim misiem. Ogólnie mam sentyment do różnych rzeczy. Zbieram wejściówki, do miejsc, w ktorych byliśmy z M. Oczywiście nie mam wszystkich, nie które się potraciły. Wymyśliłam, ze jak jeszcze troszkę nazbieram to kupie antyrame, powsadzam za szkło, do każdego biletu jakieś krótkie wspomnienie dopisze na kartce i prezent gotowy. Masa wspomnień! <3

  •  
  • Pozostało 1000 znaków